A kto mnie inspiruje?
Muszę powiedzieć, że zainspirowała mnie Aneta znana jako Anetser. Dla niej szacun, bo to co robi to sztuka ( to co ja taka chałtura, ale cieszy :) ) A moją pierwszą sztycznością ze scrapbookingiem był przepiękny album który dostałam od Gohy na urodziny. Wzruszył mnie do łez. Goha teraz szydzi ze mnie, że zrzynam :P Dziewczyny, gorące pozdrowienia z Limanowej :)
3 komentarze:
Oluś witaj w blogowym świecie:) Uprzedzałam- scrapowanie wciąga i uzależnia.....
eee tam szydzę od razu - naigrywam się tylko troszkę :) nie ma Cię cały tydzień to w weekendy musisz wszystkiego wysłuchać :)
No wciąga, uzależnia i kosztuje :P Oj Gohu ależ ja uwielbiam Cię wysłuchiwać kiedy się spotkamy :)
Prześlij komentarz