Zrobiony na szybciocha album pamiatkowy dla naszego nauczyciela angielskiego z Kanady - Alana. Jutro opuszcza Polske, byc może na zawsze ( chociaż obiecuje, że jeszcze tutaj wróci, ale wiadomo jak to jest...) Postaralam sie zeby szybko o nas nie zapomnial :p Teksty pod zdjeciami to humor sytuacyjny, od razu uprzedzam, wiec prosze sobie nie myslec :) Gdybym miala wiecej czasu to album bylby lepszy, no ale jak ma sie tylko jeden wieczor. No bo przeciez "wszystko na ostatnia chwile" to moja dewiza!
3 komentarze:
szaleństwo!!!!!!!!!!! boskie!!! i nareszcie coś:)
JESTEM POD WRAŻENIEM :)
aha - no i zastosowałaś moje ulubione kropeczki :D
Prześlij komentarz